Nie taki straszny początek jak go malują



Blog założony, właśnie piszę pierwszego posta. Cudo.

Słowo 'początek' wywołuje u mnie dziwną mieszankę uczuć. Kojarzy nam się to z czymś nowym, nieznanym gruntem, który sami musimy odkryć i rozpracować. Wszyscy znamy to uczucie bo przecież każdemu zdarzyło się np rozpocząć naukę w nowej szkole. Zaczyna się spoko, myślimy sobie Super, poznam nowych ludzi, nowe rzeczy, będzie mega fajnie!
Ale niestety pojawiają się też obawy. Ja to sobie wyobrażam jako takiego małego szarego ludzika, który sobie siedzi na naszym ramieniu niczym przysłowiowy diabełek i szepce nam smuty do ucha byleby tylko zgasić nasz entuzjazm. A co jeśli pójdzie źle? To jedno zdanie jest w stanie zabić naprawdę nawet największe nadzieje. Strach przed porażką jest wręcz paraliżujący.

Co więc należy zrobić żeby nie dać się zmanipulować temu małemu sabotażyście?

Zaknebluj mu paszczę. Albo wyhoduj sobie drugiego ludzika :D Takiego, który będzie Ci mówił same dobre rzeczy :) Gdy już to zrobisz zobaczysz, że całkiem inaczej patrzy się na pewne sprawy. Ja żałuję, że tak długo byłam bierna wobec obaw bo straciłam ładnych parę lat na przejmowanie się tym co ludzie sobie o mnie pomyślą. Nie jest łatwo pozbyć się tego schematu myślenia. Jestem pewna, że wielu ludzi ma z tym problem i każdy próbuje sobie z tym poradzić na swój sposób. Moim jest ten blog :)

Więc skoro nie taki straszny początek jak go malują nie widzę problemu, który stałby mi na przeszkodzie w prowadzeniu tego miejsca!



Buziaki 👄👄👄


Meg 


Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Bonjour Meg © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka